Wzrost stóp procentowych w Polsce
Dotychczas główna stopa procentowa NBP względem banków wynosiła 0.1%, a co za tym idzie, doświadczaliśmy bardzo tanich kredytów oraz praktycznie zerowego oprocentowania na lokatach, czy kontach oszczędnościowych. Inflacja, która aktualnie się rozpędza, przyniosła już swoje pierwsze negatywne skutki, w postaci podniesienia tego wskaźnika do 0.5% w październiku 2021 roku.
Co zmienia podwyżka stóp procentowych?
Pierwszym najbardziej odczuwalnym zjawiskiem jest większy koszt kredytów. Spowodowane jest to tym, że ramach tych podwyżek, większa jest także stopa lombardowa (z 0.5 do 1.0%), która wpływa na wysokość raty odsetkowej naszego kredytu. Nie jest to jeszcze najgorszy moment, gdyż w marcu 2020 roku mieliśmy bardzo dużą obniżkę, ze względu na sytuację związaną z epidemią. Do dziś jednak zarówno świat, jak i nasz kraj jeszcze odrobili strat związanych z pandemią. Stopa lombardowa sprzed marca 2020 to 1.5% – co za tym idzie, jesteśmy już blisko tej granicy. Biorąc pod uwagę, że nasze społeczeństwo jest bardzo zadłużone, to może to być zamknięte koło, które jeszcze bardziej przyspieszy całą inflację.
Jak to się ma do lokat i kont oszczędnościowych?
W teorii oczywiście — oprocentowanie na depozytach się zwiększy. Praktyka jest niestety dla nas bezlitosna, gdyż tempo inflacji jest tak duże, że całkowicie niweluje tę zmianę i w dalszym ciągu nasze oszczędności tracą na wartości, kiedy ich nie inwestujemy poza bankiem. Wszystkie te zmiany dążą do ustabilizowania rynku, jednak nie można wykluczyć też tego, że stopy będą podnoszone wraz ze wzrostem inflacji. Aktualnie zakłada się, że w mniejszym stopniu, ale nadal będą one rosnąć, aż w krytycznym momencie mogą osiągnąć wartość 2%.